MagazynLato i kolagen: Nawilżenie skóry od wewnątrz, dlaczego krem nie wystarcza
Lato i kolagen: Nawilżenie skóry od wewnątrz, dlaczego krem nie wystarcza
Lato się zbliża, a kremy i serum zaczynają wychodzić na światło dzienne. Właściwie całkiem dosłownie. Jeśli jednak naprawdę chcesz utrzymać skórę nawilżoną, słońce nie przepuści tylko kosmetyku. Nawilżenie zaczyna się o poziom niżej, niż sięga jakikolwiek krem.

Krem działa tylko na jedną warstwę
Skóra ma trzy główne warstwy: naskórek (epidermis, powierzchniowy), skórę właściwą (dermis, środkową, w której żyje kolagen i kwas hialuronowy) oraz tkankę podskórną (hypodermis, tłuszczową, dolną). Większość kremów i serum działa wyłącznie na naskórek. Tworzy na nim okluzyjny film, który spowalnia parowanie wody.
To jest przydatne. Nie wystarcza jednak na to, czego skóra naprawdę potrzebuje latem: zatrzymać wodę w skórze właściwej, gdzie rozgrywa się prawdziwa elastyczność i jędrność. Tam krem po prostu nie sięga. Wielkość cząsteczek kwasu hialuronowego w kremie jest o rząd wielkości większa niż to, co przechodzi przez naskórek w głąb.
Co latem dzieje się w skórze właściwej
Promieniowanie UVA aktywuje metaloproteinazy macierzowe (MMP), enzymy, które rozkładają kolagen, elastynę i kwas hialuronowy. Jednocześnie upał przyspiesza przeznaskórkową utratę wody. Efekt: skóra właściwa wysycha i słabnie strukturalnie, nawet jeśli powierzchnia skóry lśni od serum.
Po tygodniu na słońcu bez wsparcia od wewnątrz skóra wygląda lepiej (opalenizna, krem, serum), ale strukturalnie cofa się o krok. W kolejnym sezonie zwykle to widać.
Jak kolagen działa od wewnątrz
Hydrolizowany kolagen morski po wypiciu trafia do krwiobiegu. Hydroksyprolina (kluczowy aminokwas kolagenu) działa jak sygnał dla fibroblastów: produkujcie więcej kolagenu, elastyny i kwasu hialuronowego.
Kwas hialuronowy wiąże w skórze właściwej nawet 1 000 razy więcej wody, niż waży sam. Dlatego jego stężenie w skórze właściwej jest bezpośrednio powiązane z tym, jak nawilżona wygląda skóra latem. I dlatego sygnał do zwiększonej produkcji kwasu hialuronowego, który płynie z kuracji kolagenowej, jest biologicznie silniejszy niż jakikolwiek kosmetyk.
Konkretnie, co robić
- Woda: 2 do 3 litrów dziennie. Bez wody kwas hialuronowy nie ma czego wiązać, a kolagen nie ma z czego utrzymać struktury.
- Kolagen: 3 300 mg hydrolizowanego kolagenu morskiego dziennie, rano z witaminą C.
- SPF 30 do 50: codziennie, także przy zachmurzeniu. Najskuteczniejsza profilaktyka aktywacji MMP.
- Antyoksydanty: witamina C, E, polifenole z herbaty lub jagód. Neutralizują wolne rodniki ze słońca.
- Krem z aktywnymi składnikami: niacynamid dla bariery, ceramidy dla zatrzymania wody. Krem jest tu ostatnią warstwą, nie pierwszą.
Co czeka cię w lustrze po lecie
Jeśli kurację kolagenową zaczniesz wiosną i dokończysz latem, po sezonie skóra wygląda jędrniej, gładziej i mniej sucho niż w poprzednim roku. To nie jest nadzieja. To mierzalny efekt potwierdzony badaniami nad nawilżeniem skóry (Proksch i in., 2014, między innymi).
Jeśli zaczniesz w czerwcu, zdążysz jeszcze zauważyć zmianę do sierpnia. Jeśli zaczniesz w sierpniu, efekt zobaczysz we wrześniu. Ciało ma swój rytm, ale nie traci czasu.
Podsumowanie
Krem to widoczna część równania nawilżenia. Tę naprawdę ważną tworzysz od wewnątrz. Woda, kolagen, SPF, antyoksydanty. W tej kolejności.




